Róże różańcowe

Żeńskie:

  • P. Danuty Fiut
  • P. Elżbiety Gucwińskiej
  • P. Marii Górka
  • P. Marii Kogut
  • P. Lucyny Legutko
  • P. Franciszki Michalik

Męskie:

  • P. Zdzisława Stanka
  • P. Tadeusza Klimczaka
  • P. Wojciecha Kowalika

Zmiany Tajemnic Różańcowych w ostatnią niedzielę miesiąca po Mszy Św. o godz. 7:00.

Zwyczaj odmawiania konkretnej liczby tych samych modlitw, odliczanych za pomocą sznurka z koralikami lub węzełkami, jest bardzo stary i nie został wymyślony przez chrześcijan. W ruinach starożytnej Niniwy archeolodzy znaleźli pochodzący z VIII lub IX wieku przed Chrystusem posążek kobiety, trzymającej w dłoniach przedmiot bardzo podobny do różańca. Wśród chrześcijan jako pierwsi sposób modlitwy zbliżony do Różańca zastosowali pustelnicy. Pierwsi chrześcijanie początkowo liczyli modlitwy na palcach, jednak gdy wyznaczali sobie na przykład do odmówienia codziennie 100 razy „Ojcze nasz”, trzeba było znaleźć inne rozwiązanie. Dlatego, żeby się nie pomylić, przygotowywali 100 kamyków, które przekładali z miseczki do miseczki. Stopniowo sposób liczenia pacierzy udoskonalano, przygotowując sznury z odpowiednią liczbą węzłów, pętelek albo nanizanych kawałków drewna. Takimi prototypami różańca posługiwali się np. św. Pachomiusz (+346) i św. Benedykt z Nursji (+547). Za najstarszy chrześcijański „różaniec” uważa się sznurek z nawleczonymi kulkami, znaleziony w grobie św. Gertrudy z Nivelles (+658). Niestety, ten cenny zabytek gdzieś zaginął. Najstarszy zachowany wizerunek różańca pochodzi z XIII stulecia. Jest on wyrzeźbiony na nagrobku zmarłego w roku 1273 rycerza Gerarda, należącego do zakonu templariuszy. Liczy 158 paciorków. Dopiero na początku XVI wieku zaczęto paciorki grupować w dziesiątki. Tajemnicze są początki nazwy „różaniec”. Niektórzy badacze usiłowali nawet szukać jej źródeł w sanskrycie (starożytnym języku używanym w Indiach), jednak ta hipoteza nie znalazła szerszego poparcia. Wiele wskazuje na to, że różaniec zawdzięcza swa nazwę średniowiecznej poezji maryjnej. Róża była w tym okresie ulubionym symbolem Matki Bożej. W wielu utworach można znaleźć skierowane do Maryi wezwanie: „Witaj, Różo”. Bardzo często używane było w „psalteriach”, nawiązujących do 150 Psalmów zawartych w Piśmie Świętym. Termin rosarium można spotkać na przełomie XIII i XIV wieku, jednak bez żadnych odniesień religijnych. Dopiero w XV stuleciu nabrał on znaczenia „Ogrodu różanego”, używanego jako jeden z tytułów nadawanych Maryi. Nazwa różańca wywodzona jest także z rozpowszechnionego w niektórych krajach Zachodu elementu średniowiecznego stroju, a właściwie noszonej w tamtych czasach zarówno przez mężczyzn, jak i przez kobiety ozdoby. Niemieckie słowo Rosenkranz oznaczało wieniec lub wianuszek z klejnotów, szlachetnych metali albo po prostu z kwiatów, nakładany na głowę. W XIII wieku świecki zwyczaj został przeniesiony do kultu maryjnego. Czciciele Maryi zaczęli Jej wizerunki ozdabiać wieńcami z kwiatów. Zwyczaj ten można spotkać nadal w wielu parafiach, także w Polsce.

Istnieje legenda, opowiadająca o czcicielu Maryi (według niektórych wersji był to mnich, według innych człowiek świecki), który codziennie splatał wieniec z róż, aby nim przyozdobić figurę Madonny. Pewnego dnia otrzymał jednak widzenie, z którego dowiedział się, że Maryja znacznie bardziej ucieszyłaby się z innego wieńca - powtórzonej pięćdziesiąt razy modlitwy „Zdrowaś Maryjo”. Modlitwy stawać się miały w dłoniach Matki Bożej różami, z których sama splatałaby sobie najpiękniejszy wieniec. Kamyki, sznury z węzełkami lub kulkami służyły do wielokrotnego powtarzania pacierzy. To słowo przypomina, że początkowo „na różańcu” nie odmawiano modlitwy „Zdrowaś Maryjo”, lecz „Ojcze nasz”. Termin „pacierz” utworzono od łacińskich słów Pater noster. To modlitwa uważana za najpiękniejszą i najcenniejszą w całym chrześcijaństwie, ponieważ sam Jezus nauczył jej swoich uczniów. Najstarsze reguły zakonne zobowiązywały mnichów do wielokrotnego powtarzania modlitwy „Ojcze nasz” w ciągu dnia. Na przykład Reguła benedyktyńska jeszcze w XI wieku nakazywała braciom zakonnym codziennie odmawiać 150 „Ojcze nasz”, na wzór kapłańskiego oficjum złożonego ze 150 psalmów. Podobny zwyczaj praktykowali do XIII wieku templariusze. Od najdawniejszych czasów chrześcijanie czczący Matkę Zbawiciela modlili się za Jej wstawiennictwem. Jednak tak powszechna dzisiaj modlitwa „Zdrowaś Maryjo” pojawiła się dopiero w XI stuleciu, w formie antyfony do oficjum o Najświętszej Maryi Pannie. W tym samym czasie stała się częścią modlitwy „Anioł Pański”, a z niej wyodrębniła się jako osobna modlitwa. Została rozpowszechniona w Kościele dopiero w wieku XII. W pierwotnej formie składała się jedynie ze słów Archanioła Gabriela. Następnie dołączono słowa Elżbiety, a później dodano prośbę, która już nie była tekstem biblijnym, zaczynającą się od słów: „Święta Maryjo, Matko Boża...”. Obecna forma „Pozdrowienia Anielskiego” ukształtowała się w XV wieku. Zatwierdził ją św. Pius V w 1566 roku. Od XIII wieku powszechne staje się łączenie „Modlitwy Pańskiej” i „Zdrowaś Maryjo” w jeden pacierz. Potocznie za „ojca” Różańca w obecnej postaci uważa się św. Dominika, którego tej formy modlitwy miała nauczyć sama Maryja, polecając jej rozpowszechnianie na całym świecie. Dołączanie do wielokrotnego powtarzania „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo” rozważań ma źródło w późnym średniowieczu i łączy się z zakonem kartuzów. Na kształt tajemnic różańcowych wpływ wywarł również dominikanin bł. Henryk Suzo. W 1569 r. Pius V ustalił jednolitą formę Różańca, składającego się z trzech części po pięć tajemnic każda. Natomiast od około 1600 r. pojawił się zwyczaj odmawiania na początku trzech „Zdrowaś Maryjo” z prośbą o wiarę, nadzieję i miłość. Do wielkiego rozpowszechnienia Różańca przyczynili się następcy św. Piotra. Szczególne zasługi ma Leon XIII, który poświęcił tej modlitwie wiele swych dokumentów, wskazując ją jako skuteczne narzędzie duchowe wobec bolączek społeczeństwa. W promowaniu Różańca wyróżnili się także bł. Jan XXIII i Paweł VI. 16 października 2002 roku Jan Paweł II wydał list apostolski Rosarium Virginis Mariae, w którym przypomniał ewangeliczny charakter Różańca i zaproponował dodanie pięciu nowych tajemnic - które nazwał tajemnicami światła - dotyczących publicznego życia Jezusa. Do spopularyzowania Różańca przyczyniła się przede wszystkim sama Matka Boża. Prawie we wszystkich swoich ostatnich objawieniach Maryja trzymała w ręku różaniec i usilnie prosiła o jego odmawianie. Tak było np. w Lourdes (1858 r.), w Fatimie (1917 r.).

Jestem Królową Różańca.
Przychodzę zachęcić wiernych do odmiany życia,
aby nie zasmucali grzechami swymi Zbawiciela,
który jest tak bardzo obrażany.
Niech odmawiają Różaniec święty,
poprawiają się i czynią pokutę za grzechy. 

Orędzie Matki Bożej z Fatimy

Młodzieżowy Zespół Muzyczny

Młodzieżowy Zespół Muzyczny

Młodzieżowy Zespół Muzyczny liczy obecnie 12 utalentowanych muzycznie dziewcząt. Spotkania połączone z próbami odbywają się w piątki po Mszy Świętej wieczornej. We wspaniałej atmosferze poświęcają wspólny czas na rozwijanie swoich talentów w służbie Panu. Zespół od wielu lat uświetnia swoim śpiewem liturgię Mszy Świętej w każdą niedzielę o godzinie 9.00 oraz inne uroczystości. Grupa wspólnie uczestniczy w wielu konferencjach, spotkaniach przeznaczonych dla młodych oraz angażuje się w prowadzenie wielu adoracji i nabożeństw w naszej parafii. Animatorką grupy jest Karolina Górka, która gra na instrumentach klawiszowych. Wraz z Julką Chronowską dba o oprawę muzyczną oraz rozwój artystyczny zespołu. Grupie towarzyszy opieka duszpasterska naszych kapłanów.

Zapraszamy młodych z naszej parafii, którzy potrafią śpiewać lub grać na instrumentach, do uczestnictwa w tej formie wielbienia Boga i służenia Jemu swoimi talentami.

(...) Póki mego życia, chcę śpiewać dla Pana,
grać mojemu Bogu, póki życia starczy.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu. 

Psalm 104
 

Zespół dziecięcy „Powerowe Aniołki”

PA

Opiekun: Paulina Lisowska, Izabela Baran

Animatorki: Karolina Surowiak, Natalia Marczyk, Oliwia Marczyk, Aleksandra Kurnyta, Dorota Maciak

Spotkania: sobota godz. 10:00-11:30, niedziela godz.10:30

Śpiewamy na Chwałę Pana
jak to czyniła Niepokalana.
Zatem Przyjacielu złoty
wstań i przychodź tutaj w środy!
Oprócz środy i w niedzielę
zostań naszym Przyjacielem!
Niech będzie pochwalony Pan Jezus
przez śpiew i przez radość!
Czekamy na Ciebie - uczyń nam zadość!

Zespół dziecięcy rozpoczął próby w lutym 2011.Od tego czasu regularnie uczęszcza na nie około 30 dzieci. Swoim śpiewem uświetniają niedzielną Eucharystię o godz. 11:00, przeznaczoną specjalnie dla dzieci (oraz tych, którzy dziećmi się czują). W „demokratycznych wyborach” zespół przyjął nazwę „Powerowe Aniołki” - czyli takie Aniołki z wielką mocą. Słychać to wyraźnie na Mszach Świętych kiedy to nasza świątynia aż drży w posadach.

Dzieci uczęszczające na scholę oprócz uświetniania swoim śpiewem niedzielnych mszy w 2019 brały również  udział w Koncercie Bożonarodzeniowym organizowanym  przez Stowarzyszenie Robimy Coś Więcej dla Paulinki.

Zachęcamy Dzieciaki do dalszego radosnego śpiewania na chwałę Najwyższego.

Kto śpiewa, dwa razy się modli. 

św. Augustyn

 

Schola dorosłych

Po co taka wspólnota

Kaplica

Aby parafia żyła, muszą w niej istnieć wspólnoty. Mała wspólnota jest właśnie miejscem, gdzie w szczególny sposób działa Bóg. Działa wewnątrz niej i poprzez nią. Konkretnym celem posługi scholi dorosłych jest troska o śpiew podczas Liturgii Mszy Świętej i nabożeństw w naszej parafii. Nie jest obojętne jakie pieśni i kiedy śpiewamy. Muszą być one dostosowane zarówno do okresu liturgicznego, konkretnego Święta jak i danej części Mszy Świętej (odpowiedni śpiew na Wejście, Ofiarowanie, Komunię Świętą czy zakończenie Eucharystii). Należy dbać o piękno Liturgii, bo przecież to sam Chrystus żyje i działa w Swoim Kościele.

Kilka słów o szefowej

Szefowa scholi to nasza parafianka, Pani Basia Kubacka, absolwentka 2-letniej Szkoły Kantorów w Krakowie, członek chóru VERAICON przy Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Nowym Sączu. Prywatnie pracująca zawodowo mama czwórki dzieci. Mogłaby wymówić się brakiem czasu, a jednak z ogromną gorliwością pełni swoją posługę. Obdarzona pięknym głosem, energiczna, radosna dzieli się swoim talentem z innymi.

Kiedy się spotykamy

Pierwsza próba scholi odbyła się 25 listopada 2015 roku. Spotykamy się w każdy poniedziałek w godzinach 19.00 - 21.00, zdarza się że Szefowa zarządzi dodatkową próbę, kiedy mamy do przygotowania śpiew na konkretną uroczystość. Terminy prób mogą jednak ulec zmianie na prośbę ewentualnych nowych członków wspólnoty.

Strach przed śpiewaniem

Wiele osób doświadcza strachu przed śpiewem, my także. Przyczyny mogą być różne - niskie poczucie własnej wartości, strach przed wyśmianiem czy złośliwymi komentarzami. Odpowiedni śpiew angażuje w całości nasze ciało, umysł i serce. Mamy opór przed śpiewaniem, bo trudno nam o taki stopień koncentracji. Jesteśmy roztargnieni, nasze myśli kręcą się wokół wielu spraw, ciężko nam „pozbierać” zmysły. Nie możemy pozwolić, żeby strach lub chaos były motorem naszego życia. W scholi uczymy się pokonywać siebie i swoje lęki.

Co nam daje wspólne śpiewanie

Na próbach doświadczamy mocy Bożej wspólnoty. Nie tylko uczymy się nowych melodii, ale także spotykamy się ze sobą i naszym ks. Proboszczem w imię Chrystusa. Na próbach jest naprawdę radośnie, panuje atmosfera wzajemnej życzliwości z dużą dozą humoru. Dzięki temu zapominamy o towarzyszącym wieczornym godzinom zmęczeniu po całym dniu pracy zawodowej czy domowej. Śpiewanie jest też sprawdzonym sposobem unikania depresji i regeneracji psychiki. Pozwala zapomnieć o codziennych troskach i pomaga w otwieraniu się na Obecność Boga. Doświadczamy siły połączenia przyjemnego z pożytecznym.

Dobre wykorzystanie czasu i talentów w drodze do Nieba

Ktoś powiedział, że człowiek ma czas na to, na co chce mieć. Ma czas na to, na czym mu szczególnie zależy. Jeśli chcę mieć czas na obejrzenie kolejnego odcinka demoralizującego serialu czy programu to go znajdę. Tylko że wtedy nie przeżywam swojej własnej przygody z Bogiem, lecz napełniam się jej toksycznym, diabelskim substytutem.

Czy nie pragnę „czegoś więcej” w relacji z Bogiem? Mogę tego doświadczyć właśnie poprzez zaangażowanie się w życie parafialnego Kościoła. Jezus kieruje do każdego z nas pytanie: „Czy miłujesz mnie?” Każdy dzień przybliża nas do najważniejszego Spotkania naszego życia, Spotkania z Bogiem twarzą w twarz. Warto więc codziennie przygotowywać się na to Spotkanie także poprzez dobre wykorzystanie talentów, o które z pewnością Chrystus nas zapyta.

Kogo potrzebujemy i zapraszamy

Obecnie schola liczy 15 osób, są wśród nas mamy małych dzieci, mamy nastolatków a także mamy dzieci już dorosłych. Cieszymy się obecnością jednego odważnego mężczyzny i wierzymy że będzie ich więcej. Zapraszamy wszystkich dorosłych parafian, którzy chcą i potrafią śpiewać.

  • Katarzyna Kiełbasa
  • Marcin Sarota (Tresura Aparatu)

  • świadectwa

    Czuję się wybrana i kochana, bo jest mi dane razem z moją wspólnotą prowadzić śpiew całego zgromadzenia dwutysięcznej parafii. Bo właśnie mnie Pan Bóg wybrał bym mogła mu w ten sposób służyć.  Bo właśnie mnie wybrał, a nie  osoby wykształcone muzycznie, młode i o pięknych głosach. Bo właśnie ja, przytłoczona całym bagażem obowiązków domowych, matka kilkorga dzieci pełnię tak ważną i cudowną posługę. Czyż to nie jest wielka łaska? Czy to nie jest oznaka wielkiej miłości? Czuję się wybrana i kochana.

    Śpiewanie zawsze było moim marzeniem, jednakże warunki nie pozwalały mi na kształcenie muzyczne, czy uczestnictwo w profesjonalnym zespole. Teraz widzę, że mój zapał do śpiewania i praca własna, żeby nauczyć się podstaw muzyki i śpiewania  miały ten właśnie cel – służyć Bogu i ludziom. Teraz widzę dlaczego Pan Bóg mnie tak prowadził i prowadzi nadal. Bo ON mnie bardzo chce w tym czasie i w tym miejscu, bo miłe mu jest moje dla Niego uwielbienie.

    W scholi się rozwijam, uczę się bycia w grupie, otwierania się na drugiego człowieka. Ważne są dla mnie nie tylko próby w sensie śpiewu, ale także jako spotkania z konkretnymi osobami, ich problemami, którymi się dzielą podczas spotkań integracyjnych bądź przed próbami i  po próbach. Bardzo podoba mi się atmosfera we wspólnocie, która jest naprawdę radosna, pełna wzajemnej życzliwości i humoru  oraz wypracowany przez grupę zwyczaj obchodzenia imienin czy urodzin członków, kiedy razem  zasiadamy do stołu na salce parafialnej i towarzyszą nam także nasi duszpasterze, Ks proboszcz i Ks Roman. Uczę się w scholi wiele na temat śpiewu kościelnego, liturgii Kościoła i chcę uczestniczyć w jej upiększaniu. Uczę się pokonywać swoje lęki, zwłaszcza przed wyśmianiem czy złośliwymi komentarzami. Uczę się angażować całe ciało, umysł i serce w wielbienie Boga. Ofiaruję to śpiewanie w konkretnych intencjach i wierzę, że Bóg to przyjmuje, wszak kto śpiewa ten dwa razy się modli. Próby scholi to dla mnie czas odprężenia po całym dniu pracy w domu. Zapominam całkowicie o towarzyszącym godzinom wieczornym zmęczeniu. Uważam, że śpiew jest świetnym sposobem regeneracji psychiki i uniknięcia depresji.

    Dla mnie śpiewanie w scholi jest oderwaniem od codziennego pędu. To wieczorne chwile, kiedy mogę pobyć z Bogiem i jemu ofiarować moje niedoskonałości. To czas intensywnej pracy nad sobą ale też czas niesamowitego odprężenia i radości z bycia razem. Próby uczą mnie pokory i pokazują, że sama niewiele osiągnę – potrzebna jest wspólnota – zespół. Potrzebna  jest współpraca i to czego brakuje w dzisiejszym świecie – słuchanie siebie nawzajem. Tylko kiedy słuchamy się wzajemnie możemy w śpiewie , ale też i w życiu osiągnąć harmonię. Czasami  przychodzą chwile zwątpienia, zniechęcenia, że nie wszystko wychodzi doskonale. Czasami zmęczenie powoduje pokusę żeby nie iść na próbę. Warto wtedy ofiarować to wszystko Najwyższemu. Zwykle to, co powstaje w największych trudnościach, przynosi najobfitsze owoce.  Dla mnie radością jest świadomość, że dzięki mojemu wkładowi w śpiew scholi, inni ludzie mogą przybliżyć swoje myśli ku Nieskończonej Miłości  - ku Bogu.

    Po wielu obowiązkach dnia codziennego mogę przyjść i odpocząć. W Panu, w jego słowie, które wielokroć silniej przemawia gdy jest wzmocnione muzyką. Mogę odpocząć wśród przyjaciół, którzy już znają wiele moich słabości i załamań, a mimo to nie oceniają, tylko wspierają. Mogę odpocząć wśród osób, które zawsze życzliwie mnie witają, które modlą się razem ze mną w tych samych intencjach. Mogę poczuć ducha MOJEJ wspólnoty, której cele są zbieżne z moimi, w której nie muszę udawać, i w której mogę radować się całym sercem.

Duszpasterze

ks. Janusz Michalik

Proboszcz
Data święcenia 17 maja 1997 r.
W parafii od 12 sierpnia 2018 r.

ks. Łukasz Matuszyk

Wikariusz
Data święcenia 27 maja 2017 r.
W parafii od 27 sierpnia 2020 r.

ks. Paweł Szewczyk

Pomoc duszpasterska
Data święcenia 17 maja 1997 r.
W parafii od 1 września 2022 r.

Parafia podobna jest do studni stojącej na środku wioski,
każdy może do niej podejść i się napić.

św. Jan XXIII